Rząd łączy siły, by promować Polskę. Prof. Barbara Mróz-Gorgoń nową Pełnomocniczką ds. Marki
Nowa strategia dla wizerunku Polski – koniec z chaosem promocyjnym
Rada Ministrów przyjęła wczoraj rozporządzenie, które ustanawia nową funkcję – Pełnomocnika Rządu do spraw promocji marki Polski. Dziś podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk osobiście przedstawił osobę, która ma poprowadzić tę reformę: prof. Barbarę Mróz-Gorgoń, uznaną ekspertkę w dziedzinie budowania silnych brandów i strategii wizerunkowych. To odpowiedź na wieloletni problem: promocją kraju zajmowały się dotąd różne resorty i instytucje, często bez koordynacji, co skutkowało niespójnym przekazem na arenie międzynarodowej.
Nowa pełnomocniczka nie będzie działać w próżni. Jej zadaniem jest przygotowanie kompleksowej strategii budowy i promocji marki Polski, a także opracowanie standardów komunikacyjnych i wizualnych. Chodzi o to, by wszystkie działania – od kampanii turystycznych po promocję gospodarczą – mówiły jednym głosem. Jak podkreślił premier, reforma nie wiąże się z dodatkowymi wydatkami, a jedynie z lepszym wykorzystaniem już istniejących środków. 0 zł dodatkowych kosztów dla budżetu państwa – to ważna informacja dla podatników.
Prof. Barbara Mróz-Gorgoń: to zarządzanie reputacją, nie tylko kampanie
Marka Polska nie jest własnością rządu. Tworzą ją przedsiębiorcy, artyści, sportowcy, samorządy oraz miliony Polek i Polaków w kraju i za granicą. Silna marka narodowa oznacza więcej inwestycji, większe korzyści, większą rozpoznawalność i silniejszą pozycję w relacjach międzynarodowych
prof. Barbara Mróz-Gorgoń, Pełnomocniczka Rządu ds. promocji marki Polski
Nowa pełnomocniczka zapowiedziała, że jej działania wykroczą poza standardowe kampanie promocyjne. „Ta wielka zmiana będzie polegała na przejściu od działań promocyjnych do zarządzania reputacją naszego wspaniałego kraju” – mówiła podczas konferencji. Wśród konkretnych znalazły się: przygotowanie projektu strategii, plan wdrożenia, a także prowadzenie badań i koordynacja działań wszystkich instytucji rządowych. Prof. Mróz-Gorgoń to doświadczona specjalistka – od lat zajmuje się budowaniem silnych marek, zarówno komercyjnych, jak i terytorialnych. Jej wiedza ma pomóc przekształcić Polskę w jeszcze bardziej rozpoznawalny i ceniony brand na świecie.
Premier Donald Tusk nie krył entuzjazmu: „Polska jest cudem, jest czymś wyjątkowym. Warto umieć nazwać to, że rozwijamy się najszybciej w Europie i że jesteśmy absolutnym fenomenem wśród wszystkich państw, które po 1989 roku przystąpiły do Unii Europejskiej”. Wskazał też na konkretne atuty: poziom bezpieczeństwa, czystość i sprawnie funkcjonującą infrastrukturę, które już dziś są doceniane przez zagranicznych gości.
Co ta zmiana oznacza dla mieszkańców Starogardu Gdańskiego?
Nowa strategia promocji marki Polski może mieć bezpośrednie przełożenie na lokalną społeczność. Starogard Gdański, jako stolica Kociewia i ważny ośrodek w województwie pomorskim, zyska na spójnym wizerunku regionu. Dziś promocją miasta i okolic zajmują się m.in. Urząd Miasta, Lokalna Organizacja Turystyczna „Kociewie” oraz pomorskie instytucje. Jeśli rządowa koordynacja zadziała, lokalne atrakcje – takie jak gotycka fara, Muzeum Ziemi Kociewskiej czy szlaki rowerowe – będą mogły być eksponowane w ramach ogólnopolskich kampanii pod wspólnym hasłem. To szansa na przyciągnięcie turystów z kraju i zagranicy bez konieczności wydawania dodatkowych pieniędzy z budżetu gminy.
Co więcej, silniejsza marka narodowa przyciąga inwestorów. Dla starogardzkich firm, zwłaszcza tych z sektora przetwórstwa spożywczego i usług, może to oznaczać większe zainteresowanie ze strony zagranicznych kontrahentów. Władze miasta od dawna zabiegają o rozwój stref przemysłowych i poprawę infrastruktury – lepszy wizerunek Polski z pewnością wesprze te starania. Mieszkańcy mogą też liczyć na wzmocnienie lokalnego patriotyzmu: jeśli marka Polska będzie silna, my, Kociewiacy, będziemy mogli być dumni, że nasz region jest częścią tego sukcesu.
Spójny przekaz – klucz do sukcesu na arenie międzynarodowej
Dotychczas promocją Polski zajmowały się m.in. Polska Organizacja Turystyczna, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Rozwoju i inne instytucje. Każda działała w swoim zakresie, co prowadziło do powielania treści i braku synergii. Nowa pełnomocniczka ma to zmienić: poprzez stworzenie jednego programu, który ujednolici komunikację wizualną i językową. Premier Tusk mówił o „skupieniu w jedną wiązkę” starań różnych resortów – promocji turystycznej, historycznej oraz wizerunku polskich marek.
Stworzymy jeden program, z którego wyniknie wspólna promocja marki naszego kraju. Myślimy nie tylko o tym, aby Polska stała się jeszcze bardziej atrakcyjnym kierunkiem turystycznym, lecz także o projekcie local content – zaangażowaniu przedsiębiorstw i inwestorów zagranicznych w działania realizowane w naszym kraju
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
W praktyce oznacza to, że polskie produkty, usługi i miejsca będą promowane według tych samych standardów. Dla turysty z zagranicy nie będzie miało znaczenia, czy trafił na stronę ministerstwa czy lokalnego urzędu – przekaz będzie spójny. To buduje zaufanie i ułatwia podejmowanie decyzji. Badania pokazują, że silna marka narodowa może zwiększyć eksport nawet o 6% rocznie – dla Polski, której eksport stanowi ponad połowę PKB, to ogromna wartość.
Kluczowe fakty w pigułce
- Powołanie prof. Barbary Mróz-Gorgoń na Pełnomocniczkę Rządu ds. promocji marki Polski na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 2025 r.
- Reforma zakłada 0 zł dodatkowych wydatków – bazuje na lepszej koordynacji istniejących środków.
- Nowa strategia ma objąć m.in. przygotowanie spójnych standardów komunikacyjnych i wizualnych oraz projekt local content angażujący inwestorów zagranicznych.
- Premier Donald Tusk określił Polskę jako „cud” i „fenomen”, wskazując na najszybsze tempo rozwoju w Europie wśród państw UE po 1989 r.
Prof. Mróz-Gorgoń objęła stanowisko już dziś. Jej pierwsze działania mają skupić się na diagnozie obecnego stanu i wypracowaniu harmonogramu wdrożenia strategii. Dla mieszkańców Starogardu Gdańskiego to sygnał, że ich mała ojczyzna może zyskać jeszcze większą rozpoznawalność – i to bez obciążeń dla lokalnego budżetu. Czy nowa pełnomocniczka zdoła połączyć siły wszystkich interesariuszy? Czas pokaże, ale pierwsze deklaracje są obiecujące.