44-latek na motocyklu w Starogardzie Gdańskim pod wpływem alkoholu i amfetaminy
44-letni motocyklista w Starogardzie Gdańskim pod wpływem alkoholu i narkotyków - dożywotni zakaz prowadzenia i surowe konsekwencje.
Wieczorem w centrum Starogarda Gdańskiego doszło do zdarzenia z udziałem 44-letniego motocyklisty. Z informacji wynika, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu oraz narkotyków i od 2023 roku ma dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna jechał motocyklem bez włączonych świateł i celowo głośno przyspieszał, aby zwrócić uwagę przechodniów. Zwrócili na niego uwagę także starogardzcy kryminalni. Po gwałtownym ruszeniu przed przejściem dla pieszych doprowadził do wjazdu w zatoczkę przy sklepie monopolowym, a drogę ucieczki zablokował mu radiowóz.
Po zdjęciu kasku policjanci wyczuli silny zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,2 promila, a test śliny potwierdził również obecność amfetaminy w organizmie.
W trakcie legitymowania okazało się, że mężczyzna od 2023 roku posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo motocykl miał przykręcone tablice rejestracyjne pochodzące z motoroweru, nie posiadał obowiązkowego OC i nie był dopuszczony do ruchu.
W niedzielę starogardzki sąd zastosował wobec podejrzanego dozór policji oraz poręczenie majątkowe w wysokości 8 tys. zł.
Wnioski: prowadzenie pojazdu po alkoholu lub po zażyciu narkotyków to poważny brak wyobraźni. Trzeźwość na drodze to fundament bezpieczeństwa. Osoba będąca pod wpływem ma opóźniony czas reakcji i gorszą ocenę odległości oraz prędkości, co może prowadzić do tragedii. Naruszenie dożywotniego zakazu, w połączeniu z nietrzeźwością i jazdą na niezarejestrowanym pojeździe, to przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu publicznemu. Grożą za to wieloletnie kary pozbawienia wolności, surowe kary finansowe i dożywotnie wykluczenie z ruchu drogowego. Pamiętajmy, że na drodze nie jesteśmy sami, a jeden lekkomyślny krok może zrujnować życie innym.
Źródło: policja.gov.pl